Co Gokart potrafi-Karting

altSzał na miniaturki Formuły 1 rozpoczął się już w latach 50 XX wieku. Pierwszy model Gokarta wyjechał na tor w 1956 roku. Konstrukcyjnie nie różnił się bardzo od obecnych maszyn ale dziś można nimi śmigać nawet po 70 km/h. Karting to najprostsza odmiana wyścigów samochodowych. Proste, niezbyt mocne (w wydaniu amatorskim) silniki gwarantują dużą frajdę i niezapomniane emocje a przyjemność z jazdy nie mniejsze niż podczas "prawdziwych" wyścigów.
Obecnie w większości dużych polskich miast funkcjonują kryte i otwarte tory kartingowe. gdzie za odpowiednią opłatą (od 20 zł za 10 minut jazdy) można przez kilka chwil poczuć się jak kierowca wyścigowy. Karty na większości torów wyposażone są w silniki o mocy około 6-7 KM. Wystarcza to, by sprzęt rozpędzał się na prostych odcinkach do 60-70 km/h. Nie prędkość na prostych jest jednak najważniejsza, a niesamowita zdolność tych wózków z "silnikiem od kosiarki" (jak zwykło się o gokartach mawiać) do szybkiego pokonywania zakrętów. Nisko osadzony środek ciężkości i spora szerokość, szerokie opony typu slick (pozbawione bieżnika) i bezpośredni układ kierowniczy - te cechy powodują, że niedoświadczony kierowca potrzebuje zaledwie kilku okrążeń, by zaufać maszynie i powstrzymać odruch naciskania pedału hamulca (obsługiwanego w karcie lewą nogą). Następnym krokiem jest drift - łatwy do kontroli dzięki 100% blokadzie tylnego mostu (napęd przenoszony jest na tylną oś przez łańcuch, brak tu dyferencjału), ale pamiętać trzeba, że każdy poślizg zabiera cenne setne sekundy z czasu okrążenia, więc trzeba się zdecydować - albo szybko, albo bokiem. Najlepsza zabawa jest wtedy, gdy na tor wybierzemy się ze znajomymi "mistrzami kierownicy" i urządzimy sobie małe, prywatne Grand Prix - na pewno nie zabraknie w nim stłuczek, wyprzedzeń, wyjazdów poza tor i innych elementów znanych z prawdziwych wyścigów.
Jeżeli jesteście rodzicami dzieci w wieku minimum 7 lat (na większości torów obowiązuje taki limit), warto zabrać na tor swoją pocieche. Kto wie, czy nie rośnie wam drugi Kubica?

Tutaj możesz zrealizować pomysł

Komentarze: