
W wiosce Wach koło Ostrołęki podziwiać można krosna z I połowy XIX wieku, pługi, pisanki batikowe, czy tokarki do obrabiania bursztynu, łącznie ponad tysiąc eksponatów.
Usytuowane nie w salach muzealnych ale w... stodole i na podwórku. Twórca ludowy i propagator kultury kurpiowskiej Zdzisław Bziukiewicz założył w Wachu Prywatne Muzeum Kurpiowskie. Wystawa podzielona na poszczególne działy: tkactwo (najlepiej skompletowane), bursztyniarstwo, stolarstwo, wyposażenie domu, sprzęty gospodarskie, a także maszyny i narzędzia rolnicze. Prócz oglądania eksponatów, odwiedzający mają możliwość wzięcia udziału w warsztatach oraz pokazach m.in. szydełkowania, koronkarstwa, wykonywania kwiatów z bibuły czy też z batikowych pisanek, które są barwione przy użyciu wosku. Pojawił się ponadto sklepik z kurpiowskimi pamiątkami. Według Bziukiewicza, najciekawszymi eksponatami są krosna pochodzące z pierwszej połowy XIX wieku o różnym zastosowaniu, m.in. do wykonywania słomianek oraz chodników, a także odtworzone przez niego, (oryginalne się nie zachowały) tokarki służące do obrabiania bursztynu. Większość eksponatów odkupiono od prywatnych właścicieli, część z nich to darowizny oraz przedmioty, które pochodzą ze zbioru rodzinnego Bziukiewicza.